czwartek, 14 kwietnia 2016

Czy Facebook to strata czasu?

Wielu znam takich ludzi, którzy są tak wyjątkowo kreatywni i "wzniośle uduchowieni" (i piszę to oczywiście z ironią), że uważają spędzanie czasu na portalach społecznościowych za marnowanie swoich cennych minut i godzin. W tym czasie wolą oczywiście obejrzeć telewizję albo szperać w internecie w poszukiwaniu "wiedzy", co kolei dla innych stanowi marnowanie czasu... To, w jaki sposób ktoś spędza czas nie jest moją sprawą, choć oczywiście smutne jest to, że mając dostęp do nieograniczonego źródła wiedzy, jakim jest sieć, wolą oglądać kacze dzioby swoich koleżanek, rosnące mięśnie kolegów i oczywiście koty...


Czy "siedzenie" na Facebooku jest marnowaniem czasu? To zależy. Przede wszystkim każdy z nas indywidualnie odpowiada sobie na takie pytania. Ale również zależy to od przyjętej filozofii. Według mojej filozofii każda czynność, którą wykonuję przewlekle długo, a która mnie nie ubogaca, jest marnowaniem czasu.


Przyjmując więc taką filozofię zastanówmy się, czy Facebook zabiera mój czas? To znowu zależy. Tym razem od tego, co przeglądam. Mogę powiedzieć, że oczywiście patrzę sobie, co u znajomych słychać i "lajkuję" fotki ładnych kobiet. A czemu niby nie? Piękno należy podziwiać i doceniać, nieprawdaż?


Jednak Facebook służy mi głównie, podkreślam "głównie", jako źródło informacji. Obserwuję mnóstwo interesujących mnie stron poświęconych różnym tematom: od polityki do metafizyki. I dzięki temu mam na stronie głównej wyselekcjonowane informacje z różnych dziedzin. Zrobiłem więc z Facebooka narzędzie do selekcji i gromadzenia wiedzy. Piękne, prawda?


Lubię również używać Facebooka do dzielenia się przemyśleniami z innymi. Prawdopodobnie dzięki temu czytasz ten wpis.


A propos zarządzania czasem, to napisałem ten tekst w drodze autobusem z pracy do domu :)